Padniewko. Z dziejów wsi - cz. 5

Ponad półtora roku minęło, kiedy opublikowałem 4 cz. opowieści o Padniewku. Zapewne ciekawi jesteście, dlaczego tak długa przerwa?

Po prostu, nie miałem czasu, by do wcześniej napisanego tekstu wrócić. W międzyczasie napisałem wiele artykułów, ukazały się drukiem 3 moje książki, a kolejna jest w trakcie składu i ma się ukazać jeszcze w tym roku. Obiecuję, że artykuły z dziejów Padniewka ukażą się do końca roku. Dzisiaj kolejna część przenosząca nas w czasy zaboru pruskiego. Z tego okresu druga odsłona.

Okres rozbiorów - cz. II

Generalnie w państwie pruskim reforma uwłaszczeniowa obwieszczona specjalnym edyktem królewskim objęła chłopów w 1821 r. Dla Poznańskiego edykt ogłoszony został w 1823 r., na mocy którego przeprowadzono bardzo rozwlekłą w czasie reformę. W tym konkretnym przypadku zastosowane zostały przepisy ogólnopruskiego dekretu z czerwca 1821 r. o odkupie powinności. Wdrożenie w życie nowych uwarunkowań prawnych nastąpiło w 1824 r. za pośrednictwem urzędników domeny w Strzelcach. Uwłaszczeniem tym nadano miejscowym chłopom, zarówno Polakom jak i Niemcom, dotychczas użytkowane przez nich gospodarstwa czynszowe. Według regulacji poznańskiej z 1823 r. obszar uwłaszczeniowych gospodarstw określono na 25 morgów magdeburskich (1 mórg = 2500m2) „ziemi jęczmiennej ornej II klasy” lub proporcjonalny obszar innych użytków. W przypadkach skrajnych minimalny obszar gospodarstwa mógł sięgać 64 morgów, natomiast górny - 200 morgów, tj. 50 ha. Ostateczne zakończenie akcji uwłaszczeniowej, w całym zaborze pruskim, nastąpiło około 1848 r., tuż po Wiośnie Ludów, której szczególnie aktywny przebieg odnotowany został właśnie na tych ziemiach.

Reforma uwłaszczeniowa nie oznaczała równocześnie rozwoju gospodarstw chłopskich i podniesienia poziomu życia uwłaszczonych chłopów, szczególnie Polaków. Poważnym ograniczeniem była nieustabilizowana sytuacja wielu chłopów i duże zobowiązania finansowe ciążące na uwłaszczonych gospodarstwach związane z wykupem ziemi i pańszczyzny. Chłopi, głównie właściciele małych gospodarstw, nie byli w stanie wywiązać się ze zobowiązań wobec domeny państwowej i prywatnych wierzycieli. To zmuszało ich do sprzedaży gospodarstw, lub ich części. Tak działo się również w Padniewku. Wiele gospodarstw niesamowystarczalnych uległo sprzedaży, zaś komornicy i robotnicy rolni znaleźli zatrudnienie w miejscowym folwarku.

W Amtsblattcie, Dzienniku Urzędowym Regencji w Bydgoszczy z 1827 roku znajdujemy ogłoszenie mówiące o tym, że Królewska Intendentura Domenalna w Mogilnie wystawiła na publiczną licytację dwa gospodarstwa położone w Padniewku. Poddane one były wcześniejszej reformie uwłaszczeniowej, a ich dotychczasowi użytkownicy nie podołali ciężarom spłat należnych opłat i czynszów. Oto treść tych ogłoszeń: We wsi Padniewko posiadłość włościanina Palucha, do której 1 włóka roli (30 mórg – 7,66ha) oraz gospodarstwo wdowy Lewandowskiej, do której 1 włóka roli, leżące dotychczas w byłej Ekonomii Trzemeszeńskiej, mają dla zalegającego czynszu i należnych opłat drogą egzekucji od 23 kwietnia począwszy na jeden lub trzy lata w publiczną dzierżawę być wypuszczone. Dzień licytacji wyznaczono na dzień 10 maja 1828 roku. Warunkiem dzierżawy, której umowę można było obejrzeć w Registraturze, Było udokumentowanie przez licytanta posiadanego przez siebie statusu majątkowego. Czyli musiał on wykazać się statusem dokładnego i majętnego gospodarza.

Z tego ogłoszenia możemy wywnioskować, że wdowa Lewandowska – zapewnie po stracie męża, jak i włościanin Paluch z przyczyn nieznanych, nie mogli podołać terminowym spłatom ciężarów wynikłych z opłat uwłaszczeniowych, które rozłożone były na 24 lata. Dopiero po tym okresie gospodarstwo przechodziło na pełną własność włościanina. O podobnych sytuacjach w regionie znajdujemy więcej podobnych informacji, zaś pełne uwłaszczenie włościan z Padniewka nastąpiło po 1848 roku, to jest po wydarzeniach Wiosny Ludów.

Tuż po wdrożeniu reformy uwłaszczeniowej folwark Padniewko nabył nowy właściciel Wieńca von Seydlitz-Kurzbach. Faktycznie było to przejęcie w ramach dziedziczenia, a to za sprawą powiązań z Korytowskimi i Dziembowskimi. Przypomnę, że od 1772 roku nowym właścicielem majątku Padniewko i Wieniec został Jan Korytowski, starościc grabowski, generał adiutant JKM, a po nim Wieniec w 1805 r. przejął zięć Karol Dziembowski. W 1827 roku Wieniec przeszedł we władanie rodziny Seydlitz-Kurzbach. Stało się to za pośrednictwem córki Dziembowskiego, Ludwiki Karoliny, która poślubiła Konstantyna Seydlitz-Kurzbacha. To ich syn Theodor dziedziczył Wieniec i zakupił od rządu folwark Padniewko. Kolejnym właścicielem Wieńca i folwarku Padniewko został syn Theodora, baron Konstantyn, a po jego śmierci małżonka jego Maria.

Seydlitz’owie byli prastarą i znakomitą rodziną szlachecką. Początkowo byli baronami na Śląsku, a następnie w Poznańskiem, gdzie potomkowie linii męskiej poślubili przedstawicielki wielkopolskich rodów: Kurnatowskich i Dziembowskich. Mieli wspólne pochodzenie z baronami von Kurzbach, dlatego nazywani byli Seydlitz-Kurzbachowie. Ich wspólne gniazdo rodzinne leży w Turyngii, skąd skierowali się von Seydlitz’e do Czech. Wśród najstarszych przedstawicieli tego rodu znajdujemy Berharda v. Seydlitz, który był w 655 r. Mistrzem Ceremonii u Papieża Eugeniusza I. Kolejnych przedstawicieli, Daniela i Hansa v. Seydlitz’ów znajdujemy w 1284 r., wówczas otrzymali w Regensburgu od Cesarza Rudolpha z Habsburgów zezwolenie na uczestnictwo w turnieju. Już od roku 1165 Balthazar v. Seydlitz był w Rudzie Śląskiej. Zaś Heinrich v. Seydlitz starszy był w 1298 r. mężnym pułkownikiem Cesarza Alberta I, a Tobias v. Seydlitz w 1306 r. głównym podkomorzym w Królestwie Czeskim (Böhemen). Christoph v. Seydlitz, koło roku 1640 zmarły, zapisał swój bogaty księgozbiór Bibliotece św. Marii Magdaleny we Wrocławiu.

Starym gniazdem rodzinnym v. Seydlitz’ów na Śląsku był Schönfeld koło Świdnicy oraz Guhlau koło Wrocławia i inne miejscowości. Linia tego domu pisała się również Seidlitz-Kurzbach. To oni osiedlili się w Prowincji Poznańskiej. Protoplastą tej linii był Baron Peter v. Kurzbach-Seidlitz, a jego potomkowie trzymali przez blisko 100 lat folwark w Padniewku. Nabyli go na własność po 1826 roku.

W Padniewku jak już wspominałem funkcjonowała od późnego średniowiecza szkoła katolicka. Była ona integralną częścią kościoła św. Klemensa, której plebani piastowali funkcje nauczycieli – rektorów. Podobnie, jak inne wiejskie szkoły funkcjonowała ona z przerwami, a jej ciągłość zapoczątkował początek XIX w. Pierwsze pewne dane o niej mówią, że była to Katolicka Szkoła Elementarna w Padniewie znajdująca się pod patronatem rządowym, w której od 1836 r. nauczycielem był Ignacy Kozierowski. Być może krewny przodków ks. prof. Stanisława Kozierowskiego. Ignacy otrzymywał wynagrodzenie za nauczanie dzieci w wysokości 104 talarów. Naukę prowadził w języku polskim, wówczas jeszcze będącym językiem wykładowym w szkołach elementarnych. Jak czytamy w statystykach do szkoły w Padniewku chodziło przeciętnie 22 dzieci (1867 r.). Od 1850 roku nauczycielem w Padniewku ustanowiony został kandydat urzędu szkolnego Apolinary Przybylski z Gwiazdowa pod Kostrzynem. Niedługo jednak zabawił w Padniewku, gdyż już w roku następnym został nauczycielem przy katolickiej szkole w Mogilnie (1851 r.). Prawdopodobnie sprawował on zastępstwo Kozierowskiego.

Naukę w szkole przerywano jedynie na czas panujących w XIX w. kilku epidemii chorób zakaźnych. Na przykład w 1886 r. wybuchła w Padniewku szkarlatyna wśród dzieci i dla zapobieżenia rozprzestrzeniania się choroby szkoła przez dłuższy czas była nieczynna. W 1895 r. nauczycielem w Padniewku był Grochowski, niezwykle aktywny na niwie działalności społecznej. Był współzałożycielem i członkiem Kujawsko-Pałuckiego Katolickiego Stowarzyszenia Nauczycieli.

Zarówno szkoła, jak i bliskość miasta miały niewątpliwie wpływ na wysoką świadomość mieszkającej tutaj ludności, która wykazywała się w swej społecznej działalności na wielu odcinkach.  Na przykład Franciszek Sobecki był członkiem Towarzystwa Czytelni Ludowych w Mogilnie. W propagowaniu czytelnictwa polskiego wykorzystywał każdą okazję. Podczas ślubu swego krewnego Kazimierza Sobeckiego z panną Praksedą Strzelińską w 1887 r. w Dusznie, w trakcie przyjęcia i zabawy weselnej zbierał pieniądze na zakup książek do biblioteki TCL. Wielu mieszkańców abonowało prasę między innymi „Przewodnik Katolicki”, do którego mieszkańcy Padniewka kierowali pytania i którym redakcja udzielała odpowiedzi (1912 r.).

padniewko

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodaj nowy komentarz

E-mail nie będzie udostępniany publicznie.
Komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów. Dodanie komentarza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu.