Ratujmy Nysę!

"Ocalić od żyletek- Renowacja Nysy 522 Reanimacyjna" - tak brzmi tytuł projektu którego twórcą i wykonawcą jest Grzegorz Jakubowski. Jak do każdego przedsięwzięcia i tutaj potrzebne są pieniądze.

"Mam na imię Grzegorz i od kilku lat interesuję się ogólnie pojętym tematem ratownictwa w Polsce na przestrzeni lat. Staram się zbierać sprzęt medyczny, wyposażenie gabinetów medycznych oraz pojazdy które w przeszłości ratowały ludzkie życie. Interesują mnie również eksponaty pożarnicze oraz medyczny sprzęt wojskowy. Moim marzeniem jest w przyszłości otworzenie tzw. "Ratowniczego Muzeum"w którym można by  było w odpowiednich warunkach przedstawić zebrane eksponaty i pokazać je szerokiej publiczności." - czytamy na portalu polakpotrafi.pl.

Grzegorz Jakubowski, mogilnianin, jest pasjonatem, któremu warto pomóc. Projekt, który tworzy ma na celu ratowanie polskiej motoryzacji, a dokładniej Nysy 522 typ Reanimacyjny. Na ten cel potrzebne jest 8.000 zł. Wspomóc pana Grzegorza można za pomocą portalu www.polakpotrafi.pl/projekt/ocalic-nyse.

Historia Nyski
Nyski tego typu były bardzo popularne w latach 80-tych gdzie ratowały życie mknąc ulicami naszych miast i wiosek udając się do pacjenta  który uległ wypadkowi lub też nagle zachorował.

Kiedyś to ona ratowała nasze życie teraz my musimy pomóc w jej ratowaniu aby ocalić od zapomnienia. 

Przedstawiona Państwu Nysa została znaleziona po 2 latach intensywnych poszukiwań  tego właśnie konkretnego modelu. Typ Reanimacyjny był już bardzo rzadki już w  latach PRL. W tamtych czasach karetki pogotowia były specjalnie przystosowywane do codziennej pracy w trudnych warunkach . Dlatego odnalezienie obecnie zachowanej Nyski typu R jest bardzo trudne. Z moich informacji znaleziony przeze mnie egzemplarz jest jak na razie 4 odnalezionym samochodem tego typu w Polsce.

Niestety znaleziony przeze mnie egzemplarz najprawdopodobniej w latach 90-tych kiedy został sprzedany  przez Wojewódzką Kolumnę Transportu Sanitarnego trafił do prywatnego właściciela. Został on tam pozbawiony wyposażenia medycznego, sygnalizacji świetlnej, przemalowany wałkiem na kolor niebieski i przystosowany do przewozu ludzi jako mikrobus.

Z relacji poprzedniego właściciela wynikało, że Nyska nie jeździ już od 13 lat. Czas ten niestety bardzo mocno odcisnął się na jej ogólnym stanie wizualnym oraz mechanicznym. Stan blacharski po tylu latach pozostawienia wiele do życzenie nie wspominając o sercu samochodu czyli silniku, który nie wiadomo kiedy ostatnio się odzywał.

Po 2 latach poszukiwań wreszcie znalazła swoje miejsce i szansę na powrót do dawnej świetności.

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodaj nowy komentarz

E-mail nie będzie udostępniany publicznie.
Komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów. Dodanie komentarza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu.