O Kątnie i Szumlańskich opowieści ciąg dalszy

Pisząc artykuły historyczne ciągle zastanawiam się, czy są one poczytne?

Wiem, że kategoria sensacji, nawet tej z przeszłości znajduje największą liczbę czytelników, a przykładem chociażby mój ostatni artykuł o lwach z Woli Kożuszkowej, który za pośrednictwem strony głównej Wirtualnej Polski miał kilkadziesiąt tysięcy wejść w ciągu godziny. Jednakże życie nasze, jak i naszych przodków to nie pasmo wydarzeń sensacyjnych, to normalne pracowite bytowanie, które również zasługuje na przywołanie. Taką też historię opisuję, historię zawierającą się w temacie wiodącym: „Z dziejów pogranicza Wielkopolski i Kujaw”. Analizując tysiące informacji z przeszłości doszedłem do wniosku, że te nasze dzieje są równie ciekawe, co te z górnej półki: Historia Polski, Historia Europy czy Historia Świata. Przykładem mogą być dzieje poszczególnych miejscowości gminy Mogilno. A swoją drogą, dlaczego nikt z autochtonów jeszcze nie wpadł na pomysł opracowania dziejów poszczególnych miejscowości swojej małej ojczyzny?

Widząc tę lukę pozwolę sobie na to, by choć w części tę pustkę wypełnić, a zacznę od Kątna, przywołując po raz wtóry dzieje tej miejscowości.

Dzisiejsze Kątno, to niewielka miejscowość licząca zaledwie 51 mieszkańców i wchodzi w skład sołectwa Kamionek. Jest typową wsią poparcelacyjną z gospodarstwami rozrzuconymi wzdłuż drogi z Marcinkowa do Łosośnik. Były obszar zabudowanego folwarku to zaledwie kilka siedlisk. Dane statystyka z 1921 r. roku wykazywały w tej miejscowości 123 osoby w tym 58 mężczyzn i 65 kobiet. Wszyscy byli wyznania katolickiego i zamieszkiwali w 6 domach. O dawnym Kątnie niewiele zachowało się źródeł. Wiadomo jest, iż dobra tutejsze stanowiły własność Klasztoru Kanoników Regularnych w Trzemesznie i należały do parafii w Kamieńcu.

Pierwszą wzmiankę o Kątnie znajdujemy pod rokiem 1415. Zaś w Liber Beneficiorum arcybiskupa Jana Łaskiego w opisie parafii kamienieckiej znajdujemy miejscowość zapisaną jako „Canthny Mlyn”. Wynika z owego opisu, że około 1520 r. w Kątnie znajdował się młyn i że do miejsca tego przyległa nazwa „Kątny Młyn”. Według arcybiskupa Łaskiego, młynarz tutejszy płacił dziesięcinę plebanom kamienieckim w wysokości dwóch miar mąki z zastrzeżeniem, że miała to być mąka pszenna – „farinae triticeae”. W 1567 r. młyn w Kątnie (Kątny) przypisany był do Kamionka, czyli podobnie, jak obecnie. W okresie Rzeczypospolitej Szlacheckiej młyn nadal funkcjonował, a miejscowy młynarz poza młynem dzierżawił również od klasztoru trzemeszeńskiego kilka łanów, z których z czasem wykształcił się spory folwark.

Położona z dala od głównych szlaków, miejscowość, jak i dzierżawcy młyna pędzili żywot spokojny i dostatni. Jedynie w okresie potopu szwedzkiego i późniejszej wojny trzynastoletniej, podobnie jak cała okolica, ucierpiało również Kątno. Zapewne i częste w okresie staropolskim epidemie chorób oraz tzw. zarazy nie omijały również tego miejsca. Po zajęciu terenów przez króla pruskiego ziemie te zagarnął zaborca i przyłączył do domeny w Mogilnie, a po 1795 r. w Szydłowie, zaś po upadku Księstwa Warszawskiego, po 1815 r. do Rent-Amtu – Urzędu Domenalnego w Strzelcach.

W okresie Księstwa Warszawskiego Kątno znajdowało się w składzie Ekonomii Szydłowieckiej i w 1814 r. tereny pól i borów przynależne do tej miejscowości zgłoszone zostały do wydzierżawienia na polowania. Około 1830 r. Kątnem nadal władał rząd pruski i nosiło ono nazwę „Kontno Młyn”. Znajdowały się tutaj 4 domostwa zamieszkałe przez 29 osób. Młyn znajdował się w okolicach dzisiejszego mostka nad Kwieciszewicą, zaś folwark przymłyński znajdował się w obrębie późniejszych zabudowań dominialnych. Był to młyn wodny i prawdopodobnie wystające współcześnie z nurtu Kwieciszewicy drewniane bale są jego pozostałością. Wraz z dużym folwarkiem, młyn dzierżawiony był od Rent-Amtu w Strzelcach.

Po 1827 r., kiedy zniesiono przymus mlewa w młynach dominialnych, zaistniała możliwość wykupu młyna wraz z folwarkiem. Lecz jeszcze w latach trzydziestych XIX w. znajdowało się obok Łosośnik w kluczu rzędowym Rent-Amtu Strzelce. E końcu stało się i Kątno dostało się w ręce niemieckich kolonistów. W 1865 r. „Kontno” stanowiło tzw. Mühlengut – majętność młyńską o areale 685 mórg i należało do Anny Meyer. Przed 1883 r. Kątno (Kontno) stanowiło dominium o areale 784 morgi z 3 domami i 64 mieszkańcami, z tego 14 ewangelikami i 50 katolikami. Z tej liczby aż 31 było analfabetami.

Okresem przełomowym dla Kątna był rok 1896, kiedy to w marcu, jako mieszkaniec Inowrocławia, Stefan Szumlański wykupił z rąk niemieckich 900 morgową majętność rycerską Kątno, w którym zamieszkał wraz ze swoją małżonką Marią Mlicką, córką Bolesława i Jadwigi z Wybickich. Młodzi małżonkowie byli bliskimi krewnymi mieszkających w sąsiednim Marcinkowie, Jaczyńskich. Powinowactwo to wynikało z kuzynostwa Marii i Heleny – obie panie były Mlickówne. To właśnie podczas ślubu Heleny Mlickównej i Kazimierza Jaczyńskiego małżonkowie Szumlańscy dowiedzieli się od pana młodego o możliwości nabycia sąsiadującego z Marcinkowem, Kątna.

Zaledwie po kilku latach od zakupu majętności, w 1905r., dowiadujemy się, iż kondycja nowo nabytej posiadłości ma się znakomicie. Majętność liczyła już wówczas 200,32ha, czyli powiększyła się o blisko 100 mórg. W całym areale znajdowało się 115,04ha ziemi ornej, 51,43ha łąk i 22,86ha pastwisk, 7,53ha nieużytki, drogi, dziedzińce, parki i ogrody, 0,08ha wody. Z inwentarza żywego we folwarku znajdowały się: 32 konie, 90 szt. bydła, w tym 42 krowy dojne oraz 50 tuczników. W 20 lat później w 1926 r. Kątno zwiększyło swój areał do 213ha, z tego gruntów ornych było 170ha, łąk 37ha, 3ha wód oraz 3ha podwórza, drogi, parki i ogrody. Wówczas też majętność specjalizowała się w hodowli konia szlachetnego półkrwi. Była to hodowla zarejestrowana i jedna z trzech w powiecie mogileńskim, obok hodowli krewniaka Kazimierza Jaczyńskiego z Marcinkowa i hodowli szydłowskiej dra Eugena Jonasa. W produkcji roślinnej specjalnością majętności była uprawa buraka cukrowego. Sam właściciel, Stefan Szumlański zasiadał w Radzie Nadzorczej Cukrowni Janikowo oraz Cukrowni Tuczno. W 1930 r. Kątno liczyło 123 mieszkańców.

Stefan Szumlański herbu Korczak urodził się 7 sierpnia 1872 r. jako syn Edmunda i Kazimiery z Preissów herbu Nabram. Był on niezwykle aktywnym, a zarazem wybitnym działaczem społecznym, niepodległościowym i gospodarczym. W pierwszej kolejności dał się poznać jako działacz na niwie rolniczej, jako członek Towarzystwa Rolniczego Inowrocławsko-Strzelińskiego. Żywo interesował się losem robotników rolnych zatrudnionych w majątkach ziemiańskich. 28 maja 1911 r. zebrał w swym majątku Kątno 200 okolicznych robotników folwarcznych. Celem tego zgromadzenia było podniesienie świadomości politycznej ludu. Szczególnie chodziło o głosowanie do sejmu pruskiego i parlamentu Rzeszy, by nie głosować na Niemców. W wiecu tym wzięli udział okoliczni ziemianie oraz działacze mogileńscy w osobach ks. Feliksa Skrzypińskiego i dra Czesława Rogali. W 1912 r. współorganizował Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Gębicach i stanął na czele pierwszych władz towarzystwa. Później był członkiem honorowym „Sokoła”.

W 1918 r. Stefan Szumlański został wybrany posłem do Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu. Był również członkiem Rady Ludowej powiatu mogileńskiego. Szumlański był wybitnym działaczem Kółek Rolniczych. Piastował funkcję prezesa Kółka Rolniczego w Gębicach. Do 1926 r., jako wicepatron mogileński był członkiem Zarządu Głównego Związku Poznańskich Kółek Rolniczych. W tym roku został wybrany na ponowną 6-letnią kadencję. Był również członkiem Zarządu Wielkopolskiej Izby Rolniczej w latach 1924-1926. Jednocześnie w latach 1920-1929 był członkiem zwyczajnym wybranym z powiatu mogileńskiego. Szumlański działał w Wydziale Hodowli Konia, Wydziale Szkolnictwa Rolnego, Wydziale Ogrodnictwa, Wydziale Nasiennictwa i Wydziale Łąk i Pastwisk. 17 maja 1927 r. został członkiem Koła Dla Badań Nad Historią Powstania Wielkopolskiego w Mogilnie. Prezesował Powiatowemu Związkowi Kółek Rolniczych w Mogilnie w 1935 r. Aktywnie działał w powiatowych strukturach pomocy społecznej i na polu charytatywnym. Stał na czele Komitetu Budowy Pomnika Poległych w Gębicach.

W okresie okupacji majątek znajdował się w zarządzie niemieckim, zaś po zakończeniu działań wojennych został rozparcelowany. Dotychczasowa wieś dominialne przeszła przeobrażenia i została poparcelacyjną wsią gminną. Początkowo miejscowi rolnicy otrzymali budynki pomajątkowe do prowadzenia działalności rolniczej. Z czasem na swych działkach wystawili nowe gospodarstwa, a stało się to po nieudanej próbie zawiązania spółdzielni produkcyjnej.

Do form zabytkowych, jakie po dzień dzisiejszy znajdują się w Kątnie możemy zaliczyć zachowany fragment dworu wystawionego w II połowie XIX w., onegdaj w stylu eklektycznym. Nadto cały obszar parku przydworskiego z zachowanym starym drzewostanem. Kolejnymi elementami zabytkowym są: brama wjazdowa, trzy silosy oraz zachowane fragmenty folwarcznych budynków inwentarskich z końca XIX w.

Post scriptum
31 lipca 2011 r. napisała do mnie przedstawicielka rodu Szumlańskich, która podziękowała za interesujące informacje, jakie wówczas umieściłem na mogileńskim portalu społecznościowym. Zapytała zarazem o stopień pokrewieństwa jej dziadka Wacława Szumlańskiego herbu Korczak zmarłego w Warszawie w 1940 r., z Stefanem Szumańskim z Kątna? Niestety na to pytanie nie udało mi się odpowiedzieć. Zatem pytanie to kieruję do czytelników, może Wam uda się odkryć genealogiczną zagadkę?

Komentarze

Dodaj komentarz
17 wrzesień 2013 - 21:56

Nie wiele to wniesie do historii Kątna, ale może kogoś zaciekawi informacja, którą znalazłem w księgach parafii Kamienieckiej. Otóż 3 grudnia 1920 r, zmarł w Kątnie Jegor Żarkos, lat 20. Jeniec bolszewicki, wzięty pod Ciechanowem. Pochodzący z guberni kałuskiej, z zawodu piekarz. O zgonie doniósł strażnik Biela.
Czy oznacza to, że w Kątnie był jakiś mały obóz jeniecki, czy może jeniec był zatrudniony w folwarku?
...a może zmarł po prostu w transporcie i wypadło to właśnie w Kątnie.

Pozdrowienia dla Słowianina

16 styczeń 2013 - 00:42

Przeczytałem ten artykuł jednym tchem z ogromną przyjemnością. Od lat szukam jakichkolwiek informacji na temat tej małej wioski nieopodal Głębic . Interesująca jest również historia budowy linii kolejowej na trasie Mogilno -Orchowo która przebiega po dziś dzień nieopodal Kątna.
Pozdrawiam Autora artykułu o historii Katna i czekam na dalszą analizę historii tej małej wioski.
urodzony i wychowany w Kątnie .

Dodaj nowy komentarz

E-mail nie będzie udostępniany publicznie.
Komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów. Dodanie komentarza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu.