Cud Wisły – w rocznicę 15 sierpnia 1920 r.

Nie chciałbym wdawać się w tłumaczenie przyczyn i skutków wojny polsko-bolszewickiej, ale wspomnieć ojca i synów, postaci, które wzięły w niej bezpośredni udział i które pochodziły z ziemi mogileńskiej.

Bracia na galowo - Tadeusz, Wladyslaw, Michał Jaczyńscy
Bracia na galowo - Tadeusz, Wladyslaw, Michał Jaczyńscy

 

Byli to przedstawiciele Znakomitego rodu Jaczyńskich herbu Dąbrowa, którzy dzierżyli od pokoleń: Marcinkowo, Bielice i nadgoplańskie Piaski.

To przywołanie Bohaterów minionych lat niech będzie naszym hołdem i czcią dla wszystkich żołnierzy Wojska Polskiego, którzy 15 sierpnia obchodzą swoje święto.

Głową rodziny Jaczyńskich był Kazimierz, który wraz z synami: Władysławem, Michałem i nieletnim Tadeuszem aktywnie włączyli się w działalność konspiracyjną, narodowowyzwoleńczą, a później i powstańczą w zrywie 1918 i 1919 roku. Kazimierz ostał delegowany przez mogileńską Radę Robotniczo-Żołnierską na doradcę landrata. Faktycznie to on sprawował ten urząd, lecz z chwilą wybuchu Powstania Wielkopolskiego zdał go na ręce Mieczysława hrabiego Dąmbskiego i włączył się w wir walk powstańczych. Kazimierz Jaczyński wespół z synami Tadeuszem, Władysławem i Michałem brali czynny udział w powstaniu wielkopolskim. Władysław i Michał walczyli pod Strzelnem, Inowrocławiem, Gąsawą i Żninem. Na wieść o formowaniu się polskiego oddziału kawalerii w Gnieźnie, udał się tam 6 stycznia 1919 r. z dwoma starszymi synami, Władysławem i Michałem.

Kazimierz uczestniczył w I wojnie światowej, Powstaniu Wielkopolskim i wojnie polsko-bolszewickiej, na którą udał się z dwoma młodziutkimi synami. 20-letnim Władysławem i 19-letnim Michałem. Będąc ich dowódcą, okazywał im surowość równą innym podwładnym. Wręcz wymagał od synów więcej, aby uniknąć podejrzeń o traktowanie po macoszemu.

Najstarszy syn Władysław, podobnie, jak pozostali bracia aktywnie włączył się w wyzwalanie ziemi mogileńskiej z jarzma niewoli pruskiej. Zaraz też, pod pieczą ojca, z bratem Michałem włączył się w organizację 17. pułku ułanów wielkopolskich. Z pułkiem wyruszył na front bolszewicki i brał udział w wojnie polsko-sowieckiej w 1920 r. Jego bohaterstwo zostało wyróżnione Krzyżem Walecznych. Później w sferze marzeń pozostała kariera zawodowego wojskowego. Ulegając prośbie ojca, który ze względu na swój stan zdrowia miał problemy z doglądaniem oddalonych o blisko 50 km dóbr Piaski, przejął je i zaczął samodzielnie gospodarzyć. Nie zerwał kontaktów z macierzystym pułkiem. Po wielokroć reprezentował jego barwy w różnego rodzaju zawodach, będąc członkiem drużyny „polo”. Również uczestniczył w przełajowych zawodach jeździeckich. Pozostawał oficerem rezerwy przydzielonym do 17. pułku w randze rotmistrza.

Władysław otrzymał kartę mobilizacyjną 1 września 1939 r., ale nie zdążył dotrzeć do swego 17 pułku ułanów. W randze rotmistrza rezerwy, jako dowódca szwadronu kolarzy 18. pułku ułanów z Grudziądza, bronił mostu pod Brzuminem na Wiśle, pomiędzy Górą Kalwarią a Dęblinem. Przejął dowództwo obrony od rannego mjr. Jasiewicza. Stał na swoim stanowisku aż do utraty przytomności. Zmarł 10 września 1939 r. na polu walki w wyniku odniesionych ran – postrzał obu nóg i rąk oraz rana szczęki.

Tadeusz Jaczyński był trzecim z synów Jaczyńskich. Nie angażował się politycznie. Nie należał do żadnej partii, ani żadnej nie wspierał. Niemniej jednak, z oddaniem uczestniczył w życiu społecznym organizacji związanych z rolnictwem. Był prezesem Kółka Rolniczego w Gębicach, członkiem Koła Ziemian w Mogilnie, sekretarzował Wojewódzkiemu Związkowi Kółek Rolniczych w Poznaniu i członkiem organizacji kombatanckich. Również członkiem Zarządu Powiatowego koła Hodowców Koni i z jego ramienia wizytatorem na rejon Orchowa.

Wybuch wojny dał kres pomyślnego bytowania Tadeusza i jego rodziny w Marcinkowie. Był on podporucznikiem rezerwy w 8. pułku strzelców konnych. Powołanie do wojska otrzymał na trzy tygodnie przed ogłoszeniem mobilizacji. Służył w stopniu wachmistrza. We wrześniu 1939 r. został dowódcą 2. plutonu I szwadronu 16. pułku ułanów wielkopolskich im. Gen. dyw. Gustawa Orlicz-Deresza, który Stacjonował w Bydgoszczy w tzw. koszarach ułańskich przy ul. Szubińskiej. Po przejściu ciężkich walk w Borach Tucholskich, w okolicach Chojnic i Tucholi, po krwawej i wyniszczającej bitwie pod Bukowcem, pułk po 7 września przestał istnieć. Tadeuszowi dało się z całym plutonem wyjść bez strat z okrążenia. Następnie przebił się wraz z innymi jednostkami pod broniącą się Warszawę. Tam jego pluton walczył aż do kapitulacji Stolicy. Został wzięty do niewoli i osadzony w obozie Voldenberg - Neumark, Oflag II, barak 15a, nr 804. Tadeusz Jaczyński został odznaczony Krzyżem Walecznych za udział w wojnie obronnej. Jego postawę bojową ocenił jeden z jego towarzyszy niedoli, Jankowski, który napisał w opinii: ...podkreślam, że Tadeusz nie był dobrym, ale bardzo dobrym, spokojnym, zrównoważonym oficerem, gdzie trzeba było, był bardzo odważnym, lubianym i szanowanym przez ułanów.

Dopełnieniem listy bohaterów spod herbu Dąbrowa, braci Jaczyńskich, jest kolejny biogram drugiego z kolei syna Heleny z Mlickich i Kazimierza Jaczyńskich, Michała. Podobnie jak najstarszy i najmłodszy z braci, również środkowy, Michał był bohaterem Powstania Wielkopolskiego, wojny polsko-bolszewickiej i wojny obronnej 1939 r. Nadto był oficerem zawodowym w Wojsku Polskim oraz właścicielem majątku ziemskiego w Bielicach w powiecie mogileńskim.

Michał Jaczyński urodził się w Marcinkowie 23 listopada 1901 r. i najbardziej spośród rodziny zasłużył się jako żołnierz odrodzonego Wojska Polskiego. Był absolwentem szkoły średniej, a następnie podchorążówki i Centrum Wyszkolenia Broni Pancernej w Bydgoszczy. Był również słuchaczem nauk wojskowych na uczelni w Saumur we Francji. Brał czynny udział nie tylko w Powstaniu Wielkopolskim, ale także w walkach na froncie z bolszewikami. Po przemianowaniu z 3. na 17. pułk ułanów wielkopolskich w stopniu podchorążego pełnił w nim funkcję dowódcy 3. plutonu w III szwadronie. W lutym 1920 r. został przetransportowany wraz ze swoją macierzystą jednostką do Wilna, następnie do Sarn na Wołyniu, skąd wyruszył na wyprawę kijowską. 31 maja 1920 r., już jako podporucznik, został ranny w bitwie pod wsią Wrotoczyce. Za udział w walkach na wschodzie odznaczony został Krzyżem Walecznych, później także Orderem Polonia Restituta i Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Po wojnie bolszewickiej służył nadal w 17. pułku ułanów wielkopolskich, od 1 stycznia 1921 r. w stopniu porucznika. Po 1924 r. został przeniesiony do 15. pułku ułanów w Poznaniu, a następnie do 3. szwadronu samochodów pancernych w Poznaniu. W 1930 r. przechodzi do 4. dywizji pancernej w Brześciu nad Bugiem. W styczniu 1933 r. awansowany został na stopień rotmistrza (kapitana). Kolejno przeniesiony został do Augustowa, gdzie w 1. pułku ułanów krechowieckich dowodził szwadronem oraz pełnił funkcję adiutanta pułku w Suwalskiej Brygadzie Kawalerii. We wrześniu 1939 r. w randze rotmistrza, był adiutantem dowódcy 1. pułku ułanów krechowieckich, ppłk Jana Litewskiego. Walczył na Suwalszczyźnie, gdzie 10 września Krechowiacy po raz pierwszy w kampanii wrześniowej weszli do walki całymi swoimi siłami. Podczas uderzenia na Choromany - Witnice zajęte przez Niemców dowodził 1. i 4. plutonem ckm. Oddziały polskie odniosły sukces gromiąc oddziały SS. Rotmistrz Michał Jaczyński został ciężko ranny dnia następnego, 11 września 1939 r. w miejscowości Wądołki Borowe podczas szturmu na Zambrów zajęty przez Niemców.

Dowódca płk Zaza Podhorski po podjęciu decyzji odwrotu przedstawił swojemu adiutantowi Michałowi Jaczyńskiemu i drugiemu lżej rannemu oficerowi Jerzemu Iwanowskiemu, dwie możliwości ratowania życia i wolności. Pierwsza propozycja, to usiłowanie dostania się podwodami konnymi do szpitala w Białowieży. Zaś druga, pozostanie na miejscu bitwy z listem dowódcy do dowódcy niemieckiego w celu poddania się leczeniu u Niemców zgodnie z konwencją genewską. Ciężko ranny Michał wiedział, że nie wytrzyma długiej i niepewnej ucieczki i zdecydował się oddać w ręce Niemców. Dalej wszystko potoczyło się zgodnie z konwencją. Hospitalizowany został w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie. Tam amputowano mu nogę, zaś drugą, silnie zgruchotaną, uleczono i zwolniono, jako inwalidę. Za udział w wojnie obronnej 1939 r. został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy (nr 11862).

Dla uniknięcia represji przewieziony został do majętności Sobienie Jeziory. Tam znalazł schronienie w pałacu w Sobieniach Szlacheckich, w powiecie otwockim, u wdowy hrabiny Zofii Jezierskiej z domu Potockiej, z Krzeszowic, herbu Pilawa. Po leczeniu i rehabilitacji, niesprawny na jedną nogę, razem z dziedziczką rozwinął działalność konspiracyjną. Podjął pracę w Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej, prowadząc tajną podchorążówkę w randze majora Wojska Polskiego. Pomiędzy rotmistrzem a Zofią wywiązało się uczucie, które zaowocowało zaręczynami. Hrabina miała 39, a Michał 41lat. W dniu 15 maja 1942 r. miały miejsce oficjalne zaręczyny. Ślub wyznaczono na 16 czerwca tegoż roku. Proboszcz ks. Jan Maciejski uzyskał zezwolenie biskupa na udzielenie ślubu w pałacu Jezierskiej w Sobieniach Szlacheckich. 15 czerwca 1942 r. w przeddzień ślubu, w pełni do jego przygotowań, oboje zostali aresztowani. Michał został osadzony w alei Szucha i po rozpoznaniu, że jest on powstańcem poznańskim (powstańcem wielkopolskim – przyp. M. P.) rozstrzelany ok. 22 czerwca. Natomiast narzeczoną jego, hrabinę Zofię wywieziono 22 czerwca do lasku w Palmirach i tam w masowej egzekucji również rozstrzelano.

Opis zdjęć:

1. Kazimierz Jaczyński w mundurze Polskim
2. Władysław Jaczyński
3. Michał Jaczyński na czele krechowieckiej orkiestry garnizonowej
4. Ślub Wandy Chorzemskiej i Tadeusza Jaczyńskiego

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodaj nowy komentarz

E-mail nie będzie udostępniany publicznie.
Komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów. Dodanie komentarza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu.